Dzisiaj kilka zdań o mleczku regenerującym 40 + Anty Agenig System marki Soraya
Po uratowaniu mojej skóry przez produkt specjalistyczny zapragnęłam spróbować czegoś nowego.
W drogerii moją uwagę przykuł balsam, mleczko do ciała marki Soraya, który wtedy był na promocji. Moja latorośl została z Tatusiem, więc mogłam patrzeć, wybierać, czytać i delektować się czasem dla siebie.
Spodobał mi się wyżej wymieniony balsam. Informacje z opakowania krzyczały do mnie: regeneracja, ultra nawilżanie, poprawa kondycji skóry, Stwierdziłam, że to coś czego niezbędnie i koniecznie potrzebuję. Włożyłam produkt do koszyka i radosna udałam się do linii kas.
W domu tak wesoło już nie było. Mała miała zły humor i darła się w niebo glosy. Prysznic ( o ile 2 min spędzone w wannie można tak nazwać) były luksusem. Każda sekunda była na wagę złota. Chciałam szybko posmarować się balsamem i zająć się moją hajnidką w okropnym nastroju.
No i zgrzyt. balsam zamiast pięknie się rozsmarowywać to jakoś dziwnie się mazał, wchłaniał się długo, a tu sekundy lecą, a z pokoju dobiega do mnie histeryczny ryk mojego jakże wkurzonego dzieciątka. No nic, szybko założyłam ubranie i zajęłam się dzieckiem. rano skóra mnie swędziała, ale czego oczekiwać gdy balsam nawilżył ciuchy zamiast skóry ??!
Wieczorem, miałam więcej czasu, ale balsam wcale się inaczej nie zaczął się zachowywać. Mazał się i nie chciał się wchłaniać. Bardzo długo musiałam czekać abym mogła się ubrać, a rano skóra mnie znowu swędziła. Sytuacja powtarzała się za każdym razem gdy go używałam. Po tygodniu używania stwierdziłam, że to nie jest produkt dla mnie. Szkoda Ja potrzebuje produktu, który nawilża mocno i wchłania się ekspresowo.
Balsam pachnie kremem.
Nawilżenie jakie daje, oczywiście według mnie, jest odpowiednie dla skóry normalnej
Opakowanie plastikowe, z którego produkt łatwo się "wydobywa". Nie można go postawić na korku.
Cena przystępna, na promocji 11 zł za 400 ml
Pozdrawiam.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz